Żyjemy w czasach ciągłego stresu, pogoni za pieniądzem, często uwikłani w różne zależności bądź ciężko doświadczeni przez los. Współczesny świat jest wyjątkowo trudny dla ludzi uczciwych, którzy chcą coś
osiągnąć. Społeczeństwo coraz częściej choruje na depresję, żyjąc pod presją, a gabinety relaksacji zdobywają kolejnych klientów. Nie jesteśmy w stanie zmienić machiny, która napędza ten system, ale przynajmniej możemy ocalić siebie i przestrzeń nas otaczającą.

Często, żeby rozwiązać jakiś problem, pędzimy przed siebie, nie dostrzegając tego, co dzieje się wokół nas. Najtrudniejsze jest zatrzymanie się w tym biegu i wsłuchanie w siebie, a to jedyna prawdziwa recepta na wszystko.

„Szukasz groszy na ulicy, a złoto masz w domu” — powiedziała kiedyś moja dobra znajoma.

Te słowa szczególnie utkwiły mi w pamięci, kiedy i ja biegłam przed siebie, ślepo szukając rozwiązań i własnego szczęścia. Tak naprawdę mamy w sobie niewykorzystany potencjał możliwości, każdy potrafi uzdrowić się sam i rozwiązać własne problemy. W ciszy i spokoju jest nasza siła, a rozwiązania wówczas pojawiają się same. Nie oznacza to jednak bezczynności, a raczej zmianę dotychczasowego kierunku działania, myślenia i postępowania. Zostaliśmy wyposażeni we wszystko, co niezbędne, do radzenia sobie w każdych warunkach. Każdy z nas nosi w sobie jakąś bolesną historię, jednak dostajemy tyle, na ile jesteśmy w stanie udźwignąć i ani grama więcej.

Każdy z nas jest piękny, każdy z nas jest inny i stworzony do różnych celów. Mamy wielką moc, wolność wyboru i władzę nad własnym losem. Wszystko, czego potrzebujemy do pełni szczęścia, jest w nas samych. Wystarczy jedynie zatrzymać się, wsłuchać się w siebie i zajrzeć do własnego wnętrza, dokonać właściwych wyborów, a wówczas otworzy się
przed nami ocean możliwości.

Autor tekstu: Alina Luzynska